Zawód elektryk w erze elektromobilności: prognozy popytu do 2035 r.
Pierwsza fala pojazdów elektrycznych (EV) w Polsce była ciekawostką technologiczną, druga narzędziem marketingu, a trzecia, której właśnie doświadczamy, to skokowy wzrost sprzedaży napędzany niższymi cenami baterii i dotacjami. Według analizy PV Europe liczba osobowych BEV w naszym kraju wzrośnie ze 120 tys. dziś do ponad miliona już w 2030 r.
Każde auto na prąd to konieczność podłączenia do sieci, rozbudowy przyłączy i modernizacji rozdzielni. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że aby obsłużyć 30 mln EV w UE do 2030 r., trzeba postawić 3,5 mln ogólnodostępnych ładowarek. To ponad 2,6 mln więcej niż dziś. Elektromobilność napędza więc popyt nie tylko na inżynierów energetyki, lecz przede wszystkim na elektryków z uprawnieniami SEP.
Tego specjalistycznego personelu zaczyna brakować. Europejski sektor instalacji ładowarek zatrudnia już 80 tys. osób, ale do 2035 r. potrzebnych będzie ponad 220 tys., czyli przyrost o 15 tys. etatów rocznie. Jak wygląda polska część tej układanki i co powinni wiedzieć kandydaci do zawodu? Sprawdźmy.
1. Boom elektromobilności – scenariusze do 2035 r.
Prognoza McKinsey dla Komisji Europejskiej zakłada 75 mln dodatkowych EV na drogach UE w ciągu najbliższej dekady. Wprost przekłada się to na popyt na energię i nowe przyłącza. W Polsce operatorzy dystrybucyjni już dziś wprowadzają uproszczone procedury dla domowych ładowarek do 11 kW, by uniknąć zatorów administracyjnych.
Według PSNM liczba publicznych punktów ładowania w kraju przekroczyła 4 tys. w 2025 r., przy czym tempo przyrostu DC (≥50 kW) było ponad dwukrotnie wyższe niż rok wcześniej. Dane alternatywnego obserwatorium AFIR pokazują, że na koniec czerwca 2024 r. sieć TEN-T miała 764 punkty – o 26% więcej r/r.
Mimo wzrostu infrastruktury proporcja „samochód–ładowarka” zaczyna się pogarszać. Przy scenariuszu miliona EV w 2030 r. Polska przekroczy rekomendowany przez UE wskaźnik 20 pojazdów na punkt ładowania. Oznacza to konieczność instalacji tysięcy nowych urządzeń rocznie i kolejnych megawatów mocy przyłączeniowej.
Dodatkowym motorem inwestycji będzie dyrektywa AFIR, która obliguje państwa członkowskie do pokrycia głównych korytarzy TEN-T stacjami DC ≥ 150 kW co 60 km. Każdy z tych obiektów to zadanie dla zespołu elektryków wysokiego i niskiego napięcia.
2. Nowe zadania elektryka w świecie EV
Klasyczny elektryk instalował gniazda, rozdzielnice i oświetlenie. W erze elektromobilności zakres obowiązków rozszerza się o elektrotechnologię samochodową, telemetrię i systemy zarządzania energią.
- Montaż ładowarek AC i DC – od osiedlowych wallboxów 7,4 kW po ultraszybkie stacje 400 kW przy autostradach.
- Pomiary i odbiór instalacji – badanie impedancji pętli zwarcia, rezystancji uziemienia, testy RCD typu B.
- Programowanie i serwis – konfiguracja backendów OCPP, aktualizacje firmware, wymiana modułów power-stack.
- Rozbudowa przyłączy – projekt i montaż linii SN, stacji transformatorowych kontenerowych i rozliczeniowych układów pomiarowych.
- Integracja z PV i magazynami energii – bilansowanie mocy, zarządzanie szczytem taryfowym, V2G.
- Przeglądy okresowe – termowizja, kontrola momentów dokręcania, próby funkcjonalne styczników DC.
Każdy z tych obszarów wymaga nie tylko uprawnień SEP do 1 kV i powyżej 1 kV, lecz także znajomości protokołów IT oraz cyberbezpieczeństwa. Ładowarki podpięte są do sieci operatorów muszą spełniać normy ISO 15118.
3. Luka kadrowa – ile elektryków zabraknie?
Branżowy raport ChargeUp Europe ostrzega, że bez przyśpieszonego szkolenia instalatorów tempo budowy stacji spadnie o 74% względem celu 2030 r. Analiza GreenEdge pokazuje, że w Niemczech pustych jest już 96 tys. etatów w firmach elektrycznych, a do 2030 r. sam rynek francuski będzie musiał obsadzić kolejne 200 tys. wakatów.
Polska nie publikuje jeszcze oficjalnego deficytu, ale UDT notuje roczny wzrost o 12% wniosków o egzamin SEP G1 E, co pokazuje, że firmy intensywnie wysyłają pracowników na szkolenia. Z kolei resort klimatu szacuje, że realizacja KPO „Bez emisyjnej mobilności” pochłonie 28 tys. etatów wykonawczych do 2030 r. – większość w elektroinstalacjach średniego napięcia.
Rezultat? Kontrakty przy dużych parkach ładowarek wygrywają podwykonawcy z Czech i Słowacji, a polscy inwestorzy raportują 10-tygodniowe opóźnienia w odbiorach, bo nie ma komu zakończyć testów ochrony p-poż przy kablach CCS 2.
4. Zarobki i ścieżki kariery elektryka
Mediana wynagrodzeń elektryka w Polsce to 8 130 zł brutto, a co drugi specjalista z uprawnieniami G1 zarabia powyżej 9 470 zł. Projekty elektromobilne windują stawki jeszcze wyżej: ogłoszenia dla instalatorów DC >150 kW w Trójmieście zaczynają się od 10 tys. zł podstawy plus 20% premii za delegacje.
Kto celuje w rynki zagraniczne, może skorzystać z rotacyjnych kontraktów przy hubach ładowania e-trucków w Holandii – 3-tygodniowe zmiany i stawka 18 € netto/h z zakwaterowaniem. Rosną też przychody freelancerów. Niewielka ekipa dwuosobowa potrafi w weekend postawić wallboxy w nowym apartamentowcu i zainkasować 4 tys. zł na rękę.
Awans pionowy prowadzi w stronę stanowisk, gdzie oprócz praktyki liczy się znajomość automatyki i języka angielskiego technicznego. Sukcesorzy tych funkcji są potem naturalnymi kandydatami na managerów energii w sieciach sprzedaży czy parkach logistycznych.
5. Jak zdobyć kwalifikacje i nie przegapić szansy?
Podstawą pozostaje świadectwo kwalifikacyjne SEP G1 E (do 1 kV, a docelowo powyżej 1 kV). W drugiej kolejności warto ukończyć specjalistyczny moduł montażu ładowarek EV: obejmuje on normy PN-IEC 61851, protokoły OCPP 1.6/2.0 i szkolenie z ochrony przeciwpożarowej baterii.
Ośrodki szkoleniowe coraz częściej łączą kurs elektryka z warsztatami w symulatorze stacji DC – można tam zasymulować awarię stycznika pre-charge czy zastanie zacisku CCS i nauczyć się procedur serwisowych. Niektóre programy kończą się egzaminem UDT lub wewnętrznym certyfikatem producenta stacji, co zdecydowanie ułatwia późniejsze zlecenia serwisowe.
Co jeszcze dodać do portfolio?
- uprawnienia F-gas – przydatne, jeśli montujesz ładowarki z chłodzeniem cieczą,
- szkolenie z PV i magazynów energii – klienci coraz częściej łączą te technologie,
- kurs SEP D (dozór) – otwiera drzwi do roli nadzoru inwestorskiego,
- język angielski techniczny – większość dokumentacji ładowarek jest w tym języku.
Podsumowanie
Popyt na elektryków będzie rósł wraz z każdym nowym EV na drogach. Do 2035 r. europejski sektor ładowania podwoi się, tworząc dziesiątki tysięcy miejsc pracy, z czego spora część przypadnie Polsce. Największe szanse mają ci, którzy już dziś zdobędą uprawnienia SEP i przeszkolą się z instalacji ładowarek.
Artykuł powstał przy merytorycznym wsparciu Ośrodka Kształcenia Zawodowego Andrzej Kalemba. Ośrodek prowadzi w całej Polsce kursy na elektryka SEP G1 (E i D) oraz specjalistyczne szkolenia z montażu ładowarek EV. Sprawdź terminy na Kursy-wielun.pl lub zadzwoń 504 556 709, aby zarezerwować miejsce i wejść w najbardziej perspektywiczną branżę dekady.


